Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Copics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Copics. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 listopada 2010

Złota jesień... / Indian Summer...

Tata poprosił mnie o zrobienie kartki dla swojej znajomej, o której wiedziałam tylko, że lubi psy, jesień oraz zabawne karteluchy. Dlatego wybrałam śliczny i zabawny stempel "Tilda w jesiennych liściach", jeden z moich ulubionych i tak przepełniony radością, śmiechem i szczęściem, że za każdym razem kiedy na niego spojrzę, od razu poprawia mi się nastrój. Mam nadzieję, że nowa właścicielka kartki będzie równie zadowolona... :)

I was asked to make a card for my father's friend. The only thing that I knew about her was that she loves dogs, autumn and funny cards, so I decided to use this beautiful stamp called "Tilda in Autumn Leaves". I like it very much, it's full of fun, laugh and happiness and every time I look at it, it makes me smile. I do hope that my father's friend will smile too... :)













COPICS :
Skin - E000, E00, E11, R20
Hair - E97, E99, YR21
Jeans - B91, B93, B95, B97
Blouse - Y32, Y35, YR12, E35, R14, R32
Socks - YG03, YG21, YG93
PAPERS:
* FancyPants: Aged Florals (Enchanting 853), True (Natural 824)
STAMPS:
* #241 Tilda in Autumn Leaves, Inkadinkado - Dogs, sentiment from Lemonade
ACCESSORIES:
* Spellbinders Nestabilities: Petite Ovals, Petite Scalloped Ovals
* Distress Inks - Antique Linen, Vintage Photo, Tumbled Glass
* Embossing Powders: Ranger Super Fine Detail Black, Ranger Adirondack Espresso & Denim, Ranger Rich Red, Personal Impressions Candy Green, Stampendous Penny Copper Opaque, Stampendous Crystal
* Distress Crackle Paints: Broken China 
* Ranger Perfect Pearls: Blue Patina, Perfect Copper 
* Martha Stewart Crafts Punch Edger Doily & Large Butterfly Double Punch

środa, 20 października 2010

Vintage Tilda with Roses...

Wreszcie udało mi się zrobić kolejną kartkę pasującą do dwóch ciekawych wyzwań:
Just Magnolia: Week 77 – a sketch by Dawny
 7 Kids Challenge #6 - Flowers and Layers
Mam nadzieję, że wam się spodoba :)

I'd like to show you another card which I made for two challenges:
Just Magnolia: Week 77 – a sketch by Dawny
 7 Kids Challenge #6 - Flowers and Layers
I hope you'll like it :)
Have a wonderful week, mine is terribly busy...






czwartek, 14 października 2010

Kolejna Tilda / Another Tilda...

Z lekkiego przeziębienia wywiązało się nie mniej paskudne choróbsko i owszem, zostałam w domu, trudno to jednak nazwać czasem wolnym od pracy, skoro nie jestem w stanie zrobić nic konstruktywnego, tylko chodzę, jęczę i marudzę, a upchana w kącie kupka segregatorów przypomina, że przed poniedziałkiem będę musiała nadrobić spore zaległości.
W każdym bądź razie udało mi się pomalować kolejną Tildę i mam nadzieję, że następnym razem będę miała przynajmniej jedną karteluchę do pokazania...

I've got a terrible cold and although I'm staying at home, it hardly can be called free time as I'm not able to do anything. I've only managed to colour one stamp and I do hope that next time I'll have at least one card to show here...

niedziela, 10 października 2010

Różowe Święta... / Pink Christmas...

Chyba za dużo opowiadam o świątecznych karteluchach, ponieważ znowu poproszono mnie o zrobienie kartki., tym razem dla młodej pary ze słodką, małą dziewczynką. Kartka oczywiście różowa, a ja różu nie lubię. Na szczęście potraktowałam to jako okazję do użycia ślicznego stempelka z Dawn, kupionego jakiś czas temu w Świecie Pasji. Malowało mi się go wspaniale i mam nadzieję, że z ukończonej kartki (a muszę jeszcze wybrać papiery, zanim dokończę kolorowanie. Chyba Fancy Pants mają różowy zestaw świąteczny?) będę równie zadowolona :)

When I was asked to make a Christmas Card for a young couple with a little sweet girl I was also told to make it in pink. Well, I don't like pink but it was a great opportunity to use a beautiful stamp with Little Dawn. I've loved colouring it and I do hope that after finishing the card (I have to choose papers first before I finish colouring the stamp) I'll like the result as much :)


sobota, 9 października 2010

Making Christmas Cards...

Obiecałam znajomemu zrobienie kilku kompletów kartek świątecznych. Koniecznie jak najmniej ozdób, żeby bez problemu można było wsunąć kartkę w kopertę, a poza tym mogę puścić wodze wyobraźni. Od tygodnia co wieczór tnę więc papiery, wymyślam układy i nudzę się okropnie... Masowa produkcja nie jest tym, co tygryski lubią najbardziej. Nic więc dziwnego, że w końcu nie wytrzymałam, wyciągnęłam odbite stempelki, copiki i niedługo zapewne pokażę nowe Tildowe karteluchy :)

I promised my friend to make few sets of Christmas Cards. I can make whatever I want on condition that every card will fit into an envelope so last days I've spent on cutting papers an making cards. It's so boring that I just had to make a break and today I coloured some Christmas stamps. Hopefully, I'll be able to show new easel cards soon :)

sobota, 21 sierpnia 2010

Dziewczyny lubią brąz... / A Colour Challenge - Brown & Brown Only...

Tildy pokolorowane, kilka kartek rozpoczętych, ale jakoś opuścił mnie świąteczny nastrój i zamiast robić kolejne karteluchy, wolę leżeć na łóżku i nadrabiać czytelnicze zaległości. Dawno nie miałam takiej uczty i przyznam, że bardzo, bardzo mi tego brakowało... Przeskakuję od historycznych książek przez fantastykę do skandynawskich kryminałów (uwielbiam ich przytłaczający, melancholijny klimat), czasem dla rozrywki sięgnę po któryś z komiksów, którymi fascynuje się moje kochanie i mimo że dla pozorów kręcę nosem nad takimi zakupami, zaskakująco szybko pochłaniam kolejne tomy Lucyfera, Baśni czy Żywych trupów... ;)

Dla rozrywki i odreagowania od nadmiaru świątecznych klimatów postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu na blogu Polki scrapują - dziewczyny lubią brąz! No lubią, lubią, ale dość ciężko jest zrobić kartkę, kiedy nie można użyć żadnego odcienia poza brązowym... Mam nadzieję, że ta odrobina różowego brązu (róża herbaciana! herbaciana! odcień jak najbardziej z copikowej grupy E :) ) nie zdyskwalifikuje mojej kartki, nad którą spędziłam kilka ostatnich wieczorów...

Różę zrobiłam własnoręcznie... Obejrzałam kilka filmów na youtube, wzięłam wykrojniki Holtza (Tattered Florals), glimmer mists, perfect pearls i zabrałam się do dzieła. I chociaż róża nie wygląda jeszcze tak naturalnie, jakbym chciała, to jak na pierwszy raz nie wyszła chyba najgorzej :)

Zdjęć całkiem sporo, ale zrobiłam chyba dziesiątki i naprawdę ciężko było wybrać te najlepsze...

I coloured few Tildas and started making new cards but suddenly I couldn't feel any Christmas Spirit around so instead of doing more cards I decided to stay in bed and read some books. There's a huge pile of books on my table - some historical ones and fantasy books, some Scandinavian thrillers, I even read few comics that my sweetheart loves to buy - Lucifer, Fables, The Walking Dead...

Fortunately, I found enough time to make a card for a challenge on Polki scrapują. It's was very diffcult to make a card using only one colour - brown (well, I also used Tea Rose copic but because it belongs to E group, I do hope it's ok :) ). But I have a lot of fun making it although when I finished, there's a terrible mess in my room...

I made the rose myself (after watching few films on y
outube) using Tim Holtz dies (Tattered Florals), grungepaper, glimmer mists and perfect pearls. It doesn't look as perfect as I'd like to but I'm proud of it - it's my first handmade flower so all mistakes are justified :)

A lot of photos but I made tens of them and it was really hard to choose the best ones...













COPICS :
Skóra / Skin - E0000, E000, E00, E93
Włosy / Hair - E50, E30, E97
Ubranie / Clothes - E33, E35, E30, E11, E47, E93, E01, E000
Łyżka / Spoon- E50, E30, E42, E31, E47
Buty / Shoes - E11, E30, E31, E42, E74

PAPERS:
* Pink Paislee "Mistletoe & Co. - Postcards" (scrap.com.pl), some old Stamperia paper
STAMPS:
* 314 Kitchen Tilda, alfabet (by Eight)
ACCESSORIES:
* Spellbinders Nestabilities: Labels 10
* Tim Holtz Dies: Elegant Flourishes, Tattered Florals, Styled Labels
* Marianne D Creatables Butterly 3 LR0115 (Świat Pasji)
* Perfect Pearls: Heirloom Gold, Perfect Copper, Perfect Bronze (scrap.com.pl)
* Glimmer Mists: Sunshine, Coffee Shop (scrap.com.pl)
* Distress Inks - Antique Linen, Vintage Photo, Wild Honey (scrap.com.pl)
* Tim Holtz Idea-ology Memo Pins, grungepaper, grungeboard
* Puncher: EK SUCCESS - Slim Edger Punch Swirl
* Prima - E Line - Self Adhesive Pearls and Crystals - Bling - Assortment 11
* Daisy D's Metal Photo Corners

wtorek, 13 kwietnia 2010

Tilda z ostem / Tilda with Thistle

Udało mi się ostatnio pomalować nową Tildę. Nie miałam ochoty na nic więcej, chciałam tylko czymś zająć myśli, czymkolwiek. To był naprawdę straszny weekend...

I've managed to colour new Tilda lately. I wasn't in the mood for making a card, I just needed something to keep my mind busy, it was a terrible weekend here...




Skóra / Skin - E00, R20, E11
Włosy / Hair - E11, E33, E37, E29
Sukienka / Dress - V12, V15, V06
Oset / Thistle - G21, G85, YG63
Buty / Shoes - 100, C3, C5

piątek, 9 kwietnia 2010

Easel Card with Tilda

Podobno jest już wiosna, więc gdzie słońce, gdzie kwiaty i kolory? Jest zimno, deszczowo i ponuro, nawet forsycje bardzo nieśmiało pokrywają się żółtymi pączkami... Na dodatek złapałam paskudne choróbsko i musiałam zostać w domu, ale jak cieszyć się wolnym czasem, kiedy boli głowa, cieknie z nosa, a chusteczki zużywają się w takim tempie, że nie nadążam z ich kupowaniem? Na szczęście dzisiaj poczułam się na tyle dobrze, że udało mi się wreszcie dokończyć kartkę, którą zaczęłam jeszcze przed świętami.

Oto moja pierwsza Easel Card i pierwsza Tilda, którą pomalowałam copikami - niestety, w ferworze zabawy zapomniałam o pilnowaniu numerów kolorów, a kiedy skończyłam malowanie, wszystkie copiki (poza czarnym) leżały porozrzucane dookoła...

Stempelek to oczywiście Tilda With A Bunch Of Roses, do tego trochę wycinek z Cricuta (kółko z falbanką i motyle), punchery (EK Success Whale of a Punch Photo Corner Fancy, Martha Stewart Crafts Punch Edger Doily, Woodware Grass, McGill Pine Branch) oraz distressy (Mustard Seed, Spiced Marmalade, Vintage Photo). Wycięłam obrazek i dodałam trochę kwiatków Primy, różyczek, kilka perełek (E Line Pearls and Crystals) oraz wstążkę. Mam nadzieję, że nie przesadziłam z dodatkami (zawsze się tego boję) i że kartka nie wygląda najgorzej :) Zwłaszcza, że ma być prezentem dla koleżanki z pracy - wspaniałej, ciepłej i serdecznej osoby, która bardzo potrzebuje uśmiechu i radości, przynajmniej w dniu swoich imienin. Mam nadzieję, że prezent jej się spodoba. Do tego dokupię nasze ulubione słodkości - obie jesteśmy uzależnione od czekolady, tylko ona dodaje nam sił, żeby przetrwać w pracy ;))









It should be spring here with a lot of sun, flowers and colors but instead of that it’s cold, rainy and gloomy… Even forsythias are too shy to bloom with yellow flowers. And I’ve got a cold! Maybe I should be happy staying at home but not with a terrible headache and my nose streaming all the time. Fortunately, I’ve felt better this morning and finally I was able to finish a card that I had started before Easters.
It’s my first Easel Card and it’s also the first stamped image that I colored with copic markers. Unfortunately, I didn’t pay attention what colors I used and at the end of my work all markers were scattered around the room.
For my card I used Tilda With A Bunch Of Roses Stamp, Cricut (scalloped circle and butterflies), punches (EK Success Whale of a Punch Photo Corner Fancy, Martha Stewart Crafts Punch Edger Doily, Woodware Grass, McGill Pine Branch) and distress inks (Mustard Seed, Spiced Marmalade, Vintage Photo), I cut the image out and added Prima flowers, some pearls (from E Line Pearls and Crystals) and ribbon. It doesn’t look too bad as for the first time, does it :)? I made this card for my colleague at work – a wonderful, warm and friendly girl who needs more fun and smile, especially on her name-day. I do hope she’ll enjoy the gift. I’m also going to give her our favorite sweets – we both are addicted to chocolate, as it helps us to survive at work ;)

sobota, 3 kwietnia 2010

Copic Marker Color Chart

Pisałam, że 72 sztuki copików to za mało? Pisałam... Są kłopoty z kolorowaniem odbitek, brakuje kolorów, które ułatwiłyby przejścia między barwami, no i oczywiście brakuje najjaśniejszych odcieni, bez których ciężko sobie wyobrazić malowanie. Ale mimo wszystko cały zestaw wyglądał imponująco w swoim pudełku, dopóki nie ściągnęłam specjalnej tabelki, na której przedstawiono wszystkie kolory copików, zaznaczając jednocześnie, które z nich dostępne są w wersji Ciao i classic (sketch występują we wszystkich odcieniach).

Copic Marker Color Chart (do ściągnięcia tutaj) bardzo ułatwia pracę z copikami - od razu widać, jakie mamy odcienie, zanim weźmiemy się za kolorowanie, można sprawdzić, które z nich będą do siebie pasować i oczywiście które musimy koniecznie dodać do najbliższego zamówienia :) Tabelę wydrukowałam na grubszym, gładkim i białym papierze kupionym specjalnie do Magnoliowych stempelków i malowania distressami. Wszystkie kolory wyglądają bardzo naturalnie (w pierwszej wersji wydrukowałam na zwykłym papierze do ksero, papier od razu nasiąknął tuszem, a kolory były zbyt ostre i nasycone) i wyjątkowo niepozornie - aż trudno uwierzyć, że jest tam 71 odcieni... Na szczęście kolejne zestawy właśnie wyleciały z Japonii i jeżeli wszystko dobrze pójdzie, może dotrą do mnie przed końcem przyszłego tygodnia?


A zanim to się stanie, będę dalej ćwiczyła kolorowanie, tym razem na papierze, którego użyłam do wydrukowania tabeli. Kartki od Anity zbyt łatwo nasiąkają tuszem, a poza tym mam je tylko w kolorze kremowym, wolałabym białe. Co ważniejsze, czuję się zmotywowana i zmobilizowania do zrobienia kartki - stempelek pomalowany, bazy wybrane, jeszcze "tylko" wszystko zgrabnie połączyć i urodzinowa kartka dla koleżanki będzie gotowa :)

czwartek, 1 kwietnia 2010

Copiki...

... chodziły za mną już od dłuższego czasu. Chodziły, kusiły, wrzucałam do koszyka, usuwałam, a kiedy w końcu ostatecznie zrezygnowałam i uznałam, że za mało scrapuję, żeby w ogóle o nich myśleć, dostałam w prezencie zestaw ciao... Niestety, 72 sztuki to wbrew pozorom stanowczo za mało, dominują ostre barwy, brakuje pośrednich, żeby móc zamaskować przejścia i bawić się w cieniowanie, więc chcąc nie chcąc zostałam zmuszona do zamówienia nowych kolorów i mam nadzieję, że lecą już do mnie z Japonii, bo od kilku dni czytam i oglądam namiętnie wszystkie tutoriale, jakie tylko znajdę w sieci i bardzo chciałabym zacząć zabawę w kolorowanie :)

Pierwsza Tilda już pomalowana i nieskromnie uważam, że jak na pierwszy malunek i jak na moje możliwości, wyszło naprawdę nie najgorzej :)) Jutro dodam troszkę kolorów, usunę blenderem wyjścia poza linie i może spróbuję zrobić z tego karteczkę? Czuję wenę i muszę to jak najszybciej wykorzystać, zwłaszcza że po raz pierwszy od wielu tygodni wreszcie mam naprawdę wolny weekend...