Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Far East. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Far East. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 listopada 2009

Daleki Wschód...

... znowu zawitał u mnie z okazji urodzin koleżanki, której taką kartkę obiecałam dawno temu, ale pierwsza, zrobiona jeszcze przed wakacjami, zdążyła do tej pory zużyć się moralnie (czeka ją więc małe przetworzenie na urodzinową), druga powędrowała na aukcję do Inqi, kartkowy kuferek opustoszał i trzeba było postarać się o mały cud, czyli znaleźć trochę czasu i stworzyć coś nowego...



PAPIERY :
* Far East DCWV
STEMPLE:
* Autumn Leaves
DODATKI:
* Drew Drops Fire, ćwiek Tea & Silk Prima, embossing, distressy

wtorek, 14 kwietnia 2009

Japońskich impresji ciąg dalszy, czyli kartka gotowa...


Święta minęły tradycyjnie szybko i nim człowiek się obejrzał, już trzeba było szykować się do pracy, chociaż rano, kiedy budzik zadzwonił o wielce nieprzyzwoitej porze, miałam nadzieję, że to pomyłka, że nadal jest poniedziałek i można wyłączyć komórkę, przekręcić się na drugi bok, wtulić w połówkę i spać, dopóki nie obudzi nas słońce... Na szczęście udało mi się w święta znaleźć trochę wolnego czasu tylko dla siebie i przy konstruktywnym wsparciu wyżej wymienionej połówki skończyłam robić kartkę pasującą do zakładki, co oznacza, że do kompletu brakuje mi już tylko notesu, a o tym, że notesu jeszcze nigdy nie robiłam i wkraczam na dziewiczy dla mnie teren, wolę na razie nie myśleć.













PAPIERY :
* Prima Romantica Collection Lifetime # 601263
* Dove of the East Japan Journey Shamisen JJP0703
STEMPLE :
* Tim Holtz Urban Grunge
* chiński tekst
PUDER :
* Heat It Up - Black
* Ranger - Seafoam White
TUSZE :
* Cat's Eye - czarny (do wycieniowania brzegów)
DODATKI :
* Kwiatki Prima Strawberries

* ćwiek beżowy
* wstążka beżowa
* kropelki - Glossy Accents
* gałązka
* taśma dwustronna do klejenia, taśma 3D

niedziela, 5 kwietnia 2009

Japońska zakładka


Udało mi się dzisiaj znaleźć trochę wolnego czasu dla
siebie, ale kiedy sprzątanie wymaga odkurzania i wyciągania na środek pokoju wszystkich poupychanych dotąd po kątach pudeł ze scrapowymi skarbami, należy się spodziewać, że nawet początkująca scraperka, a może ona w szczególności, nie będzie mogła się oprzeć, aby do owych pudeł nie zajrzeć, by zachwycić się po raz miliardowy posiadanymi drobiazgami.

Zajrzałam więc, poobmacywałam każdy mój skarb z osobna i postanowiłam zrobić przerwę w sprzątaniu - bałagan nie zając, nie ucieknie, a mnie na pewno przyda się odrobina odpoczynku i psychicznego relaksu. Jak pomyślałam, tak zrobiłam i chociaż w tej chwili dom wygląda o wiele gorzej niż przed porządkami, jestem z siebie bardzo zadowolona. Zakładka jest prawie gotowa, a ja jestem coraz bliższa skompletowania prezentu dla koleżanki.
Kolorystycznie różni się ona od Far Eastowej karteluchy, więc razem z notesikiem będę musiała zrobić nową karteczkę, ale wszystko mam już obmyślone niemal w najdrobniejszym szczególe i mam nadzieję, że w święta znajdę czas, żeby wszystko dokończyć... Zastanawiam się tylko, czy powinnam zrobić dziurkę na zawieszkę? Kusi mnie, żeby dodać ciemnoczerwony pomponik z muliny, ale z drugiej strony boję się, że brzydko rozbiję nit, a podwójnych nie posiadam, niestety...




PAPIERY :
* Prima Romantica Collection Lifetime # 601263,
* Dove of the East Japan Journey Shamisen JJP0703;
STEMPLE :
* Autumn Leaves Silhouette Blossoms,
* chiński tekst;
PUDER :
* Stampendous - Claret Opaque;
TUSZE :
* Cat's Eye - czarny (do wycieniowania brzegów),
* Staz On - Timber Brown.


sobota, 4 kwietnia 2009

Far East


Koleżanka, z gatunku tych najbliższych i najbardziej zaufanych, ma wkrótce imieniny, więc wymarzyło mi się obdarowanie jej czymś bardziej niż zazwyczaj osobistym,
co wyjdzie spod moich własnych łapek, z nadzieją, że będzie się to nadawało do podarowania i koleżankę prawdziwie ucieszy. Niestety, w pracy nawał roboty, człowiek wraca do domu niemal tylko po to, żeby się przespać, a i to stanowczo za krótko, i z powrotem tupta grzecznie do sterty dokumentów, która zamiast maleć, jakoś tajemniczo nocami zwiększa swoją objętość obejmując we władanie coraz większą część biurka i wchodząc podstępnie na parapet. Dodatkowo, żeby nie było tak łatwo i różowo, nagle pojawiły się święta. Przyszły całkowicie niespodziewanie, bo jeszcze nie tak dawno temu brodziło się w śniegu po kolana, a tu nagle słońce praży niemal wakacyjnie i wszyscy dookoła zaganiają do sprzątania. Byłam więc dzisiaj u moich kochanych staruszków, jutro także zostanę wykorzystana przez rodzinkę, a to oznacza zero czasu w tygodniu i zero czasu w weekendy. A mnie się scrapowanie zamarzyło...

Do tej pory udało mi się stworzyć jedynie kartkę w stylu nieco dalekowschodnim i chociaż alfabet wygląda bardziej na chiński niż japoński, którego poszukiwałam, wierzę, że spodobałaby się ona koleżance, która nie dość, że kocha wschodnie klimaty, to jeszcze uwielbia zgaszone kolory i spokojne, symetryczne kompozycje. Problem w tym, że kartka miała tworzyć komplet razem z zakładką oraz notesem i podczas obmyślania owych dodatków okazało się, że nie ma możliwości, aby były one zbliżone do karteluchy, więc ostatecznie będę musiała tworzyć wszystko od początku i w zupełnie innej kolorystyce. Ot, nie miała baba kłopotu...