czwartek, 1 kwietnia 2010

Copiki...

... chodziły za mną już od dłuższego czasu. Chodziły, kusiły, wrzucałam do koszyka, usuwałam, a kiedy w końcu ostatecznie zrezygnowałam i uznałam, że za mało scrapuję, żeby w ogóle o nich myśleć, dostałam w prezencie zestaw ciao... Niestety, 72 sztuki to wbrew pozorom stanowczo za mało, dominują ostre barwy, brakuje pośrednich, żeby móc zamaskować przejścia i bawić się w cieniowanie, więc chcąc nie chcąc zostałam zmuszona do zamówienia nowych kolorów i mam nadzieję, że lecą już do mnie z Japonii, bo od kilku dni czytam i oglądam namiętnie wszystkie tutoriale, jakie tylko znajdę w sieci i bardzo chciałabym zacząć zabawę w kolorowanie :)

Pierwsza Tilda już pomalowana i nieskromnie uważam, że jak na pierwszy malunek i jak na moje możliwości, wyszło naprawdę nie najgorzej :)) Jutro dodam troszkę kolorów, usunę blenderem wyjścia poza linie i może spróbuję zrobić z tego karteczkę? Czuję wenę i muszę to jak najszybciej wykorzystać, zwłaszcza że po raz pierwszy od wielu tygodni wreszcie mam naprawdę wolny weekend...

4 komentarze:

papersunshine pisze...

Welcome to Magnolia-licious group! I am just a member, not an official greeter but wanted to check out your blog, you sounded so nice :) I love the smile you put on Tilda, my husband would be so happy! He doesn't like that they have no mouths. Anyway your coloring is beautiful and enjoy those Copics, I haven't taken the plunge and bought them myself though :)
Lori

sandy pisze...

Great site! I am so happy you joined with us and I love your cards. Keep of the good work and I look forward to seeing your cards!!!
Sandy

Cindy pisze...

It would be wonderful if you would use Google Translate so those of us who don't speak Polish could follow your blog. Your cards are lovely. Cindy

cyganicha pisze...

Thank you all for such warm comments, it really made me happy :) I've already added the google translator gadget on my blog but its translation sounds a bit strange. In fact, I'm afraid that it's hardly understandable. Therefore, I’ll try to translate everything by myself but to do that I’ll need definitely much more time than I can afford at the moment, so it will take several days… But I can promise that my next entry will have a short summary in English, with many mistakes probably but understandable enough for you to know what I write about :)